Gra o kandydata, czyli pułapki rekrutacyjneProces rekrutacji na uczelnię wyższą pełen jest pułapek, w które bardzo łatwo dać się schwytać. Internet i prasa pełna jest opisów dramatów ludzi, którzy nie byli czujni w czasie procedury wstępowania w grono studentów uczelni. Długi, egzekucje komornicze, rozczarowania jakością studiów, a także inne problemy są zwykle wynikiem niefrasobliwości kandydatów, podczas podpisywania pierwszej istotnej i doniosłej umowy w ich życiu. Celem tego tekstu jest przekazanie czytelnikowi wiedzy dotyczącej procedur rekrutacyjnych i obszarów, które niosą za sobą ryzyko rozczarowania ofertą uczelni, w których studia są odpłatne.

Gra o studenta, interesy uczelni - interesy kandydata

Aby dobrze zrozumieć czym jest rekrutacja na uczelnię należy spojrzeć z zewnątrz na czynności, które podejmujemy, by zapisać się na studia. Zauważamy, że pewne pojęcia wyrażane są termiami ściśle gospodarczymi i ekonomicznymi. Zadaniem uczelni jest pozyskanie kandydata, który będzie klientem szkoły. Właśnie dlatego mówimy o rynku edukacyjnym, usługach edukacyjnych i wzajemnych zobowiązaniach. W tym kontekście kształtuje się bardzo charakterystyczna relacja pomiędzy kandydatem, a uczelnią. W procesie rekrutacji zarówno szkoła, jak i kandydat starają się chronić własne interesy. Warto zdać sobie sprawę z ilości środków, zasobów i kontaktów, jakie stoją za uczelniami i porównać je z zasobami kandydatów. Oczywiście szkoła jest graczem silniejszym i prawie zawsze prowadzi grę uprzywilejowanej pozycji. W procesie rekrutacji należy zachować zatem szczególną czujność i rozwagę.

Dokumentowanie kontaktów z uczelnią

Zanim przystąpimy do grona studentów należy skontaktować się z biurem rekrutacji. Bardzo istotna jest tu forma prowadzenia dialogu z uczelnią. Najwięcej zalet ma list elektroniczny. Odpowiedź wysłana e-mailem przez pracowników uczelni jest zawsze dla uczelni pewnym zobowiązaniem. Rekruterzy o wiele poważniej traktują odpowiedzi pisemne niż wskazówki udzielane przez telefon. Komunikacja drogą e-mailową gwarantuje także, że sami będziemy kierować dialogiem i wskazywać na tematykę rozmowy. Nierzadko konsultanci telefoniczni w bardzo umiejętny sposób odwodzą klientów od pytania o trudne lub problematyczne sprawy. Klient zamiast otrzymać odpowiedzi na pytania dotyczące słabych stron firmy ma okazję posłuchać listy jej zalet. Prowadząc korespondencję e-mailową zyskujemy materiał, do którego będzie można się w przyszłości odwołać.

O co warto pytać w e-mailach kierowanych do biura rekrutacji? Kiedy już zdecydowaliśmy się na konkretną uczelnię warto się upewnić, że nie kierowaliśmy się marketingową ściemą. Wysyłamy zatem zapytanie we wszystkich kluczowych kwestiach, które były ważne w naszej decyzji.

Wirtualne specjalności – wirtualna uczelnia

Prawdziwą zmorą kandydatów są obawy przed rezygnacją z prowadzenia danej specjalności przez uczelnię. Oto bowiem kandydat zapisuje się na wymarzone studia. Pełen optymizmu wyjeżdża na wakacje, a tuż po nich otrzymuje komunikat, że szkoła nie zgromadziła odpowiedniej liczby studentów. Oznacza to, że musi podjąć naukę na innej specjalności. Czas podjęcia decyzji jest wtedy dramatycznie krótki. Wbrew pozorom jest to częsta sytuacja.

Nierzadko też specjalności wybierane są na drugim roku studiów. Tutaj problem jest jeszcze bardziej dla studentów dotkliwy, uczelnia często mówi wtedy: albo tracisz rok nauki i wybierasz inną szkołę, albo decydujesz się na specjalność, której prowadzenie jest dla nas opłacalne.

Tego rodzaju ryzyko można znacząco zmniejszyć. Warto pytać w biurze rekrutacji, czy nasza specjalność była już otwierana w minionych latach i ilu było chętnych na studia w tym zakresie. Można przyjąć, że prawdopodobieństwo otwarcia naszej upragnionej specjalności jest wysokie jeżeli, w ostatnich latach kształciło się na niej więcej niż 100 studentów rocznie.

Osobną kwestią są warunki prowadzenia zajęć, miejsca w których odbywają się wykłady i ćwiczenia. Pamiętać należy, że niektóre uczelnie nie mają własnych audytoriów wykładowych, a pomieszczenia dydaktyczne wynajmują od innych instytucji edukacyjnych, np. liceów. Warto upewnić się, że nie będziemy jeździć po całym mieście w poszukiwaniu zajęć.


Uwaga! Formalności

Kiedy już wszystkie dokumenty rekrutacyjne przekazane są pracownikowi uczelni, otrzymuje się zwykle do podpisania umowę o naukę. Niektóre szkoły przedstawiają taki dokument w dniu rekrutacji, inne uczelnie w czasie inauguracji lub pierwszych zajęć. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że jest to najważniejszy dokument, jaki otrzymujemy do podpisania w naszych relacjach z uczelnią! Szczególnie ważne jest więc, by mieć warunki do spokojnej lektury umowy. Należy czytać ją wnikliwie, samodzielnie i unikać odwracania uwagi. Można założyć, że jeżeli czytamy umowę krócej niż 30 minut, czynimy to nieuważnie.

Na koniec wskażemy kilka istotnych spraw, które są zwykle zawarte w tego rodzaju umowach. Przed podpisaniem umowy trzeba bezwzględnie mieć jasność w kwestiach:
  • Odsetek za nieterminowo wpłacone czesne;
  • Sposobów zmiany umowy i powiadamiania o nich studenta;
  • Ukrytych opłat i kosztów dodatkowych (opłaty za poprawianie egzaminu, za wystawienie zaświadczeń, itd.);
  • Opłat za powtarzanie przedmiotu, semestru;
  • Opłat za urlopy dziekańskie;
  • Opłat za odstąpienie od umowy (rezygnację ze studiów);
  • Konsekwencjach nieprzestrzegania regulaminów promocji do których przystępujemy w czasie rekrutacji.
Autor: Michał Januszewski