Lekarze do biedronki?Biedronka, czyli największa i najszybciej rozwijająca się sieć zagranicznych dyskontów w Polsce, aktywnie poszukuje nowych pracowników. Ogłoszenia o wakatach można znaleźć zarówno w internecie, w sklepach, jak i w szkołach wyższych – w tym także na uczelniach o profilu medycznym. Co oferuje sklep swoim pracownikom? Okazuje się, że całkiem sporo...

Zatrudnimy sprzedawcę-kasjera do sklepów zlokalizowanych na terenie Trójmiasta. Wynagrodzenie: 2250 zł brutto (z nagrodą za obecność) oraz do 330 zł premii. Ogłoszenie o takiej treści zawisło niedawno na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, ale podobne można spotkać w uczelnianych biurach karier na terenie całego kraju. Czy studenci skuszą się na pracę w Biedronce?

Wbrew pozorom praca w dyskoncie ma sporo plusów. Biedronka oferuje bowiem swoim pracownikom umowę o pracę bez okresu próbnego, bony i paczki na święta a także kartę Multisport. Co wchodzi w zakres obowiązków? Osoba zatrudniona na stanowisku kasjer-sprzedawca odpowiadać będzie za pracę z towarem, obsługę kasy fiskalnej i dbanie o czystość zarówno w sklepie, jak i na jego zapleczu.

Kasjer w Biedronce zarabia więcej, niż lekarz na stażu?

Miesięczne zarobki kasjera w Biedronce to 2250 zł brutto a po doliczeniu premii mogę one wzrosnąć do poziomu 2580 zł. W tym samym czasie zarobki absolwenta kierunku lekarskiego, który rozpoczął swój obowiązkowy 13-miesięczny staż po ukończeniu 6 roku studiów, wynoszą 2007 zł brutto, czyli niecałe 1500 zł netto. Na szczęście zarobki lekarzy, którzy ukończyli obowiązkowy staż i pracują w przynajmniej kilku placówkach, są już znacznie wyższe. Pracownicy dyskontów mogą o takim poziomie już tylko pomarzyć…

A ile tak naprawdę zarabiają lekarze? Sprawdziliśmy...


Praca w dyskoncie?

Branża handlowa już od dłuższego czasu narzeka na problemy z obsadzeniem wszystkich wakatów. Brak rąk do pracy szczególnie dotyka największych graczy rynkowych, tj. Biedronkę oraz Lidla, które dynamicznie rozwijają swoją sieć sklepów a co za tym idzie – potrzebują nowych pracowników. Nie powinno zatem nikogo dziwić, że specjaliści z zakresu HR starają się szukać kandydatów także wśród studentów wszystkich kierunków. Praca w dyskoncie nie musi bowiem oznaczać końca naszej kariery zawodowej – warto ją potraktować jako szansę na zarobienie całkiem niezłych pieniędzy (w porównaniu do bezpłatnych staży oferowanych przez nieuczciwych pracodawców) oraz na zdobycie realnego doświadczenia zawodowego i nabycia kompetencji miękkich.