Czy studia na uczelni wojskowej to tylko zbiórki, apele i uczestniczenie w defiladach wojskowych? Czy są to studia tylko dla mężczyzn? Jak wygląda typowy dzień podchorążego (studenta) opowiada Kinga Przybysz, studentka Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

Dlaczego wybrałaś studia w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie?

Od wielu lat mamy tradycję rodzinną, zarówno moi bracia jak i ja byliśmy zawsze związani z wojskiem. Mam dwóch starszych braci oficerów więc to był jeden z głównych   powodów wyboru tej uczelni. Choć kierował mną także prestiż WAT-u oraz fakt, że mogę po prostu zdobyć bardzo dobre wykształcenie.

wat2 logoJaki kierunek studiujesz?
Studiuję elektronikę i telekomunikację ze specjalizacją radionawigacja. Specjalizacja ta pozwala mi w przyszłości pracować na lotnisku, a jest to jednym z moich celów zawodowych. Przyznam szczerze, że wybrałam ten kierunek gdyż było to dla mnie wyzwanie. Elektronika i telekomunikacja jest jednym z trudniejszych kierunków w Wojskowej Akademii Technicznej. Uważam, że jeśli pewnego dnia będę chciała zakończyć karierę wojskową, specjalizacja ta otworzy mi bardzo dużo drzwi w pracy „w cywilu”. Z tego co się orientuję, bardzo dużo specjalistów na rynku cywilnym jest właśnie po elektronice w WAT.

Kinga

WSZYSTKIE NIEZBĘDNE INFORMACJE O STUDIACH WOJSKOWYCH W WOJSKOWEJ AKADEMII TECHNICZNEJ TUTAJ!


Czy brałaś pod uwagę inne kierunki lub inne uczelnie?
Nie ukrywam, że zastanawiałam się także nad innymi kierunkami w Wojskowej Akademii Technicznej, choć ostatecznie cieszę się, że wybrałam elektronikę i telekomunikację. Postanowiłam zrobić sobie rok przerwy przed studiami - dzięki czemu miałam bardzo dużo czasu na zastanowienie się, gdzie i co chciałabym studiować. Początkowo myślałam także o politechnice, aczkolwiek mundur był w mojej rodzinie od lat i chciałam kontynuować tę tradycję.

Czy miałaś jakiekolwiek wyobrażenia o studiowaniu w WAT i jak się one miały do rzeczywistości?
Moje wyobrażenia dotyczące uczelni były ukierunkowane w głównej mierze przez moich braci, to od nich czerpałam wszystkie informacje na temat studiów. Z tego względu nie przeraziło mnie, że zajęcia w uczelni wojskowej trwają kilka godzin dłużej niż w uczelni cywilnej. Każdego dnia mamy dodatkowe godziny porannej zaprawy wojskowej. Nie było to dla mnie zaskoczeniem, że mamy zajęcia terenowe, a wręcz przeciwnie była to dla mnie ogromna frajda. Bardzo się cieszę, że mogę w sposób aktywny i praktyczny uczyć się tej „wojskowości”, a nie tylko poznawać teorię. Bardzo cieszy duża dostępność do nowoczesnego sprzętu zarówno wojskowego (np. radary) jak i cywilnego (np. wyposażenie pracowni elektrotechnicznej) na uczelni. Co więcej mamy możliwość rozwijania się w wielu kołach zainteresowań, uczelnia daje nam możliwość wyjazdów na wymiany studenckie. Reasumując, WAT daje dużą możliwość rozwoju, choć trzeba się przygotować na wojskowy rygor bo przecież jest to uczelnia wojskowa. Jest to trochę inne życie studenckie - mamy przepustki, apele i ćwiczenia, ale oczywiście bardzo szybko można się dostosować. Należy też pamiętać, że to nie jest uczelnia tylko dla mężczyzn - kobiety świetnie sobie radzą i nie muszą czuć się zawstydzone przez swoich kolegów z roku.


Wspominasz o specjalistycznym sprzęcie, co masz na myśli?
Przyznam, że dopiero zaczynam się specjalizować więc sporo ciekawych zajęć jeszcze przede mną m.in. nauka w oparciu o wszelkiego typu radary itp. Choć muszę pochwalić, że mamy sporo praktyk jak np. zajęcia na lotniskach wojskowych, gdzie mamy do czynienia z najnowocześniejszym sprzętem wykorzystywanym na co dzień w lotnictwie. Uczelnia bardzo dba, abyśmy jak najszybciej poznali jak wygląda życie i praca w prawdziwej jednostce wojskowej, żebyśmy wiedzieli co nas czeka po studiach. Poza typowo specjalistyczno-wojskowymi zajęciami poznajemy także programowanie np. Java, C++. Bardzo mnie cieszy, że na zajęciach dzielimy się na małe grupy i każdy z nas ma możliwość stworzyć samemu wiele opracowań.

Zajęcia dodatkowe w postaci kół zainteresowań? Jak to wygląda?
Ze swoich zainteresowań mogę śmiało wymienić koło elektroników, na którym wykonujemy m.in. prototypy prostych robotów, które sami programujemy.

Wspomniałaś także o wyjazdach, możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?
Po pierwszym roku miałam obóz sportowo-językowy, który odbywał się na uczelni. Na drugim roku mamy szkolenia letnie na lotniskach wojskowych. Muszę tu wspomnieć o wymianach np. do West Point czyli najbardziej prestiżowego, amerykańskiego ośrodka szkoleniowego wojska.

Co najbardziej podoba ci się na studiach?
Śmiało przyznam, że jestem dość ambitnym człowiekiem, dlatego podoba mi się, że stale są stawiane przede mną nowe wyzwania. Często na początku wydaje mi się, że nie byłabym w stanie tego zrobić, a po prostu muszę przysłowiowo zagryźć zęby i dać radę. Finalnie okazuje się, że było łatwiej niż wydawało się to na początku. Bardzo ważne dla nas czyli dla podchorążych (studentów wojskowych) jest nazwałabym to wszechstronność - musimy być zarówno bardzo sprawni fizycznie, zdolni językowo, a poza tym posiadać umiejętności praktyczno-techniczne.

Co było dla ciebie najciekawszym doświadczeniem z jakim zetknęłaś się na uczelni?
Od pierwszego semestru studiów mieliśmy bardzo dużo zajęć w terenie tzw. PSW czyli podstawowe szkolenie wojskowe powszechnie zwane unitarką. Na tym szkoleniu od pierwszych dni przez półtora miesiąca, codziennie chodziliśmy w teren przy czym dwa razy w tygodniu mieliśmy strzelanie na strzelnicy. Te zajęcia to wprowadzenie do „wojskowego świata”. Co więcej, w Wojskowej Akademii Technicznej odbywają się wszelkiego typu zawody: strzeleckie oraz biegowe. Mogę przyznać, że mamy sporo zajęć, na których mamy do czynienia z wszelką bronią taką jak: broń krótka (pistolet wojskowy) oraz bronią długą (karabinek szturmowy wz.96 Beryl), a jeśli ktoś bardzo lubi strzelać to mamy także sekcje strzeleckie. Każdy może znaleźć coś dla siebie.

Jakie przedmioty najbardziej lubisz na uczelni?
Przyznam, że jestem elektronikiem „ze starą duszą” dlatego moimi ulubionym przedmiotem są układy analogowe. Oczywiście wiadome jest, że układy cyfrowe są tak samo ważne i teraz wszystko jest przetwarzane komputerowo, ale moim zdaniem prawdziwy elektronik powinien się zagłębić w sferę analogową żeby zrozumieć całą istotę elektroniki. Drugim przedmiotem, który lubię są obwody i sygnały - jest to podstawa wszystkiego, taka pigułka elektrotechniki. Na zajęciach Obwody i sygnały uczymy się o układach, o tym jak wyliczyć rezystancję czy też prawo Ohma.

Jak wyglądają zajęcia praktyczne na uczelni?
Rzeczywistość akademicka zawsze trochę różni się od rzeczywistości w jednostce wojskowej. Zdaję sobie sprawę, że merytorycznie będziemy świetnie przygotowani, wszelkie kursy i szkolenia które mamy w okresie wakacyjnym mają za zadanie aby jak najbardziej nas do tego przybliżyć, do tej pracy „realnej” żołnierza. Cieszę się, że WAT daje nam możliwość odbycia wielu szkoleń i przekazuje bardzo mocno ugruntowaną wiedzę merytoryczną.

IMG 3580
Jakie predyspozycje powinien posiadać kandydat na Wojskową Akademię Techniczną?
Przede wszystkim do WAT trafiają osoby sumienne i ambitne, które mają trochę wyższe niż przeciętne oczekiwania od życia. Nie oszukujmy się, są to studia trudne na których trzeba się przyłożyć, głównie przez to że oprócz przedmiotów cywilnych mamy też wojskowe. Choć myślę, że jest to do zrobienia dla każdego kto ma odrobinę chęci i samozaparcia. Nie są to studia niemożliwe do ukończenia, a dają bardzo duże kwalifikacje i dyplom bardzo dobrej uczelni. Warto też być wysportowanym oraz znać język obcy - te rzeczy na pewno pomogą podczas studiów.

Jak wygląda przykładowy dzień na uczelni? Czy mocno różni się od klasycznego dnia na uczelni cywilnej?
Przede wstajemy dużo wcześniej. Dzień zaczynamy od zaprawy, pobudkę mam o 5:45, około 6:00 wychodzimy na poranne bieganie (około 2 km), później mamy czas na śniadanie. Na poranny apel stawiamy się około godziny 7:30. O godzinie 8:00 zaczynamy już klasyczne zajęcia, na które dołączają też osoby które studiują kierunki cywilne - są to tzw. zajęcia programowe. W tygodniu mamy jeden dzień wydzielony na zajęcia tylko i wyłącznie wojskowe (zajęcia taktyczne, strzelanie, wykłady z przedmiotów wojskowych).

Jakie masz plany zawodowe?
Jako młody żołnierz po studiach dostanę “na start” funkcję dowódcy, myślę że będzie to stanowisko dowódcy plutonu. Na samym początku kariery nie bardzo mamy na to wpływ, chyba że ktoś zostanie na uczelni w roli wykładowcy, jest to też kierunek zawodowy który by mi odpowiadał. Na pewno chciałabym być jak najbliżej samolotów, czyli pracy na lotnisku wojskowym. Jest to jedna z moich ścieżek w karierze zawodowej.