Dawniej sygnały bębnowe, nieco później gołębie pocztowe i listy - dziś komunikacja to przede wszystkim telefon komórkowy i Internet. Pamiętacie historię maratonu? Gość przebiegł sprintem 40 km, żeby powiadomić Ateńczyków o zwycięskiej bitwie i przestrzec rodaków przed zbliżającym się niebezpieczeństwem. Wyobraźcie sobie zatem, jak spektakularnym sukcesem XVIII w. była semaforowa transmisja wiadomości: 36 znaków na odległość 192 km w jedyne 32 minuty. Gołębiowi pocztowemu (w zależności, jak grubiutkiemu) pokonanie takiego dystansu zajmowało około 144 minuty. Jak to zestawić z obecną możliwością umieszczenia w czasie rzeczywistym różnorakich zdjęć, filmików, tekstów w jednej „fali” wiadomości?


Kiedyś odstęp między kolejnymi wynalazkami trwał lata, dziś niezwykły postęp technologiczny oferuje coraz to doskonalsze rozwiązania praktycznie z dnia na dzień. Cóż, to stawia nas w nieco niezręcznej sytuacji, bo jak właściwie nadążyć za taką szybkością i przepustowością?

Światłowodowa transmisja danych stanowi obecnie większość rynku telekomunikacyjnego. Informacje przesyłane w postaci fali świetlnej są w stanie dotrzeć do celu w przeciągu ułamka sekundy! Sam światłowód przypomina nieco uwielbianą przez Polaków cebulkę. Składa się z kilku warstw, w których najważniejsze to rdzeń oraz płaszcz. W rdzeniu sygnał jest propagowany dzięki zjawisku całkowitego wewnętrznego odbicia. Płaszcz natomiast nie pozwala uciec światłu z rdzenia, gdyż materiał, z którego jest wykonany charakteryzuje się współczynnikiem załamania mniejszym niż w przypadku rdzenia.

Nie ogarniasz? Keep calm and choose PWr, a dokładniej Elektronikę i Telekomunikację na Wydziale Elementów Magii i Fantastyki, o przepraszam Elektroniki Mikrosystemów i Fotoniki. Chcesz zaaplikować, ale akurat jesteś na wakacjach poza Europą? Nic straconego, bo przecież taki niby malutki szklany światłowodek o średnicy rdzenia mniejszej niż ludzki włos pozwala na bezstratną transmisję danych na bardzo duże odległości, nawet w przypadku komunikacji międzykontynentalnej. Nie pozostaje zatem nic innego, jak odblokować smartphone’a, połączyć się z mega szybkim Internetem i dołączyć do polibudowego team’u.

Na kierunku Elektronika i Telekomunikacja masz szanse zdobyć szeroką i uniwersalną wiedzę o technologii, metod projektowania oraz eksploatacji przyrządów, urządzeń i systemów z zakresu elektroniki, optoelektroniki, mikrosystemów, informatyki i telekomunikacji... ok, nieco za dużo tego, prawda? Wcale nie, bo te wszystkie rzeczy mieszczą się w urządzeniu, które masz w kieszeni (SmartPhone), a to przecież całkiem niewielki sprzęt.

Oczywiście nie sposób być specjalistą od wszystkiego. Podczas studiów inżynierskich masz zatem wybór kształcenia w następujących specjalnościach:
  • Elektronika cyfrowa,
  • Inżynieria elektroniczna i fotoniczna.

Drugi stopień kształcenia, czyli tzw. studia magisterskie, to wybór pomiędzy specjalnościami:
  • Mikrosystemy,
  • Optoelektronika i technika światłowodowa,
  • Electronics, photonics and microsystems (studia prowadzone w języku angielskim).

Przy wyborze Uczelni i kierunku zwróć proszę uwagę na jeszcze jedną rzecz: Politechnika Wrocławska jest od lat typowana jako najlepsza w Polsce uczelnia techniczna. Ponadto, Wydział Elektroniki Mikrosystemów i Fotoniki Politechniki Wrocławskiej znalazł się wśród 37 najbardziej prestiżowych jednostek naukowych w Polsce, którym Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nadało w roku 2013 kategorię „A+” – no lepiej nie ma.